Bo w wolnej chwili, tak wiele może się wydarzyć…

  • Napisane 12 grudnia 2011 o 10:18

Wiele razy czytałam o tym, jak komuś ‘koło nosa’ przeszło szczęście. Kiedy coś mignęło mu przed oczami i nim zdążył się obejrzeć, już tego nie było. Ile razy ktoś utracił szansę? Szansę na chwilowe szczęście, na spełnienie marzenia, na całe życie. Jak wiele razy dziennie mamy do czynienia z wydarzeniami, ludźmi, którzy czasem mają ogromny wpływ na to, jakimi osobami się stajemy, zawdzięczając im wiele lub też nic. Wspominam o tym, ponieważ mnie samej ostatnio ‘szansa przeszła obok’, i to dosłownie! Byłam o krok od czegoś niezwykłego, pięknego, być może też wyczekiwanego, ale nic się nie wydarzyło, ponieważ nie potrafiłam zapanować nam swoimi emocjami, zrobić to, co powinnam, co uważałam za słuszne w danej chwili. Niestety, rozkojarzenie oraz inne plany wzięły nade mną górę. Coś się wydarzyło, i nic.

Chciałabym, żeby ludzie nie dawali ponieść się emocjom, żeby wszystko co wewnątrz, nie wpływało aż tak na przebieg zdarzeń, szczególnie tych, których niespełnionych żałujemy wiele dni i jesteśmy w stanie nie spać po nocach, wciąż o tym rozmyślając. I tu nie chodzi tylko o upragniony wyjazd, niezrealizowany przez nagłe przeziębienie, niemożliwość zakupu czegoś, za czym chodzimy od dawna, czy  ‘miłość, która była, przeszła obok i poszła’. Chodzi tu przede wszystkim o codzienność, która nie wykorzystana w pełni, czasem daje o sobie znać, odbija się na naszej psychice, a szanse, które ulatują są głównym tego powodem. Dlatego dobrze mieć oczy szeroko otwarte, a jednocześnie czasem warto się zatrzymać, zamknąć oczy, wziąć głęboki oddech i dopiero potem iść dalej, bo w wolnej chwili, tak wiele może się wydarzyć.

 


Dodaj komentarz


  • RSS